Kyo - Dir En Grey
wyszło to tak, że słuchałam sobie Vinushki i nagle stwierdziłam, że nie umiem rysować. a żeby utwierdzić się w tym przekonaniu postanowiłam, że narysuję coś innego niż zwykle, czyli *turururu* PORTRET! Mniejsza, że ma krzywe oczy, krzywą rękę, dziwne włosy, nie ogarnęłam jednego tatuażu i go zamazałam, nie chciało mi się robić cekinków i skaner wyżarł połowę kolorów! Narysowałam coś, co nie przypomina mangi! Hai, czuję się spełniona.